Linz: Zmienne szczęście rozstawionych.

Linz: Zmienne szczęście rozstawionych.

Rybarikova gra dalej, porażka trójki i czwóki.


Podczas 2. dnia turnieju WTA w Linzu nie zabrakło emocji, jak i niespodziewanych rezultatów. Do drugiej rundy pewnie awansowały rozstawione Magdalena Rybarikova z jedynką oraz Tatiana Maria z siódemką. Oczekiwaniom nie sprostały natomiast Anett Kontaveit z numerem czwartym oraz trójka z rozstawienia Kiki Bertens.

Jako pierwsza na korcie pojawiła się rozstawiona z numerem siódmym Tatiana Maria. Reprezentantka Niemiec bardzo pewnie pokonała Ons Jabuer 6:1, 6:4 w godzinę i 10 minut. Spotkanie zaczęło się zgodnie z planem, można by rzec, Maria zdominowała rywalkę, jak na faworytkę przystało, oddając zaledwie jednego gema. W drugiej partii także szybko ustawiła sobie grę przełamaniem, mimo, że miała małe momenty zawahania, co dało rywalce powrót do seta, zdołała pewnie wyjść z opresji i ostatecznie zakończyć to spotkanie bez większych przygód.

Dość pewnie w 2. rundzie zameldowała się także turniejowa jedynka Magdalena Rybarikova, której rywalką była Richel Hogenkamp. Wyraźną faworytką była oczywiście ta pierwsza, ale pierwsze piłki pokazały, że nie będzie to spacerek. Mecz w pierwszej partii nieco chaotyczny, sporo zwrotów akcji i dobrych zagrań przeplatanych beznadziejnymi. Po serii przełamań w końcówce, lepiej z tego wyszła Słowaczka, dzięki czemu prowadziła 1:0. W drugiej partii obraz gry się nie zmienił aż do stanu 3:3. Od tego momentu to Rybarikova prezentowała się lepiej, co szybko zaowocowało w postaci dwóch przełamań i wygrana 3 gemów po kolei dało jej zwycięstwo 7:5, 6:3.

Do sporej niespodzianki doszło w starciu Anett Kontaveit, która nieoczekiwanie uległa Mihaeli Buzarnescu. Mecz ogólnie nie stał na wysokim poziomie i tak od samego początku Estonka popełniała wiele błędów, co dało prowadzenie jej rywalce 4:1. Od tego momentu obraz gry się zmienił, lepsza gra Kontaveit dała nadzieję na wygranie partii, gdyż wygrana 4 gemów z rzędu promowała ją do tego znacznie. Ostatecznie o losach pierwszej partii zadecydował tie-break, w który obie mogły go wygrać, jednak kropkę nad „i” postawiła Rumunka. Drugi set zaczął się dobrze dla rozstawionej, przełamanie mogło dawać nadzieję na lepszą grę, jednak później straciła 4 gemy z rzędu i nie była w stanie odrobić tej przewagi. Efektem takiego obrotu spraw jest zwycięstwo Buzarnescu 7:6, 6:3.

Na wysokości zadania nie stanęła także rozstawiona z trójką Kiki Bertens. Holenderka źle weszła w mecz z Varvarą Lepchenko i mimo, iż udało się straty odrobić, tak czy siak musiała uznać wyższość rywalki 3:6. W drugiej partii prezentowała się nieco lepiej, była przed doskonałą okazją na wyrównanie stanu rywalizacji, kiedy to przy własnym serwisie miała dwie piłki setowe. Okazało się to jednak zbyt mało, by tego dokonać, po czym doszło do rozgrywki tie-breakowej, w której to reprezentantka Stanów Zjednoczonych znów okazała się lepsza i to ona zagra w 2. rundzie po wygranej 6:3, 7:6.

Pozostałe spotkania 1. rundy:

W. Tomowa 3:6, 7:6, 6:4 N. Broady

A-L. Friedsam 2:6, 5:7 V. Kuzmova

A. Tomljanović 3:6, 6:4, 6:1 M. Puig

J. Fett 7:5, 6:2 D. Allertova

Maciej Frukacz 2017-10-11 00:28:14
TRANSMISJE
15.12, 16:15 TVP Sport Magazyn tenisowy WTA
16.12, 18:20 Polsat Sport Extra ATP World Tour Uncovered
19.12, 08:00 Eleven Pat Cash i Wimbledon 1987
19.12, 20:00 Eleven Roger Federer- Rafael Nadal
20.12, 08:00 Eleven Roger Federer- Rafael Nadal