Rzym: Wygrana Stephens i Cibulkovej.

Rzym: Wygrana Stephens i Cibulkovej.

Coco Vandeweghe odpadła z turnieju.


Druga część zmagań pierwszego dnia turnieju WTA w Rzymie okazała się korzystna dla faworytek. Rozstawiona z numerem dziewiątym Sloane Stephens awansował do 2. rundy, ale także Dominika Cibulkova, Daria Gavrilova oraz Alison Van Uytvanck. Nie powiodło się natomiast Coco Vandeweghe, która w słabym stylu zakończyła zmagania w stolicy Włoch.

Mimo, iż Alison Van Uytvanck przebijała się przez kwalifikacje była minimalną faworytką w starciu z Samanthą Stosur. Spotkanie od początku było bardzo wyrównane, żadna z tenisistek nie straciła podania, a o losach pierwszej partii zadecydował tie-break. W nim lepsza była Australijka, ale w kolejnych partiach nie była już taka skuteczna i Belgijka była w stanie ją przełamać. Dokonała tego aż 3 razy, dzięki czemu pewnie wygrała 6:7, 6:3, 6:2.

Trzech setów do awansu potrzebowała także Dominika Cibulkova, jednak nie było to zbyt ciężkie spotkanie. Słowaczka zdominowała Francsescę Schiavone w pierwszej partii i wydawało się, że nic się tu nie może stać. W drugiej również prowadziła z „brejkiem”, lecz zmarnowała 2 piłki meczowe, a rozpędzona Włoszka wyrównała stan rywalizacji po tie-breaku. Trzeci set znów jednak kontrolowany przez Cibulkovą, która zwyciężyła 6:1, 6:7, 6:2.

Mecz pomiędzy Darią Gavrilovą i Natalią Wichłancewą obfitował natomiast w wiele walki i dużą ilość przełamań. Na korcie mieliśmy dużo chaosu, z którego lepiej wyszła ta bardziej doświadczona. Australijka mimo porażki w pierwszej partii kontynuowała swoje założenie na ten mecz, lecz była bardziej skuteczna, co pozwoliło jej na zwycięstwo 5:7, 6:4, 6:3.

Niespodzianką jest natomiast porażka rozstawionej z numerem dwunastym Coco Vandeweghe i to w jakim stylu. Amerykanka została totalnie zdominowana i wypunktowana przez Anett Kontaveit, która grała z dużą determinacją i koncentracją. Coco natomiast popełniała wiele błędów i nie była w stanie skupić się na grze, przez co wygrała zaledwie 2 gemy przegrywając 1:6, 1:6.

W kolejnej rundzie zobaczymy także Sloane Stephens, która do pokonania Barbory Strycovej potrzebowała trzech setów. Pierwsza partia między tymi zawodniczkami bardzo wyrównana, obie w zasadzie mogły skończyć tego seta znacznie wcześniej, ale jednak Czeszka dopiero po tie-breaku wyszła na prowadzenie. W drugiej i trzeciej partii Amerykanka grała już zdecydowanie lepiej, choć Strycova nie odpuszczała. Obie panie nie szczędziły sobie mocnych uderzeń, jednak to Stephens wygrywała w kluczowych momentach i ostatecznie zdominowała rywalkę wygrywając 6:7, 6:3, 6:1.

W 2. rundzie zobaczymy także Shuai Zhang, która pewnie pokonała groźną Mihaelę Buzarnescu 6:3, 7:6. Chinka pokazała w tym meczu dużą dojrzałość gry i cierpliwość, nie dała się wciągnąć w grę Rumunki, co dało kontrolę nad tym spotkaniem i w pełni zasłużone zwycięstwo.

Maciej Frukacz 2018-05-15 11:23:10
TRANSMISJE
22.09, 02:35 TVP Sport Korea Open
22.09, 05:05 TVP Sport Toray Pan Pacific Open
22.09, 07:00 TVP Sport Korea Open
22.09, 09:00 TVP Sport Guangzhou Open
22.09, 13:00 Eleven Sports 2 St. Petersburg Open
23.09, 04:00 TVP Sport Toray Pan Pacific Open