Kiki: Nie uroniłam ani jednej łzy

Kiki: Nie uroniłam ani jednej łzy

Bertens nie była smutna po zakończeniu tenisowej kariery.


Kiki Bertens w tym sezonie zakończyła karierę. Na dobre nowiny nie musieliśmy długo czekać. Pod koniec października Holenderka pochwaliła się swoim wielbicielom radosną wiadomością. W kwietniu 2022 roku 29-latka zostanie mamą chłopca:

„Oboje mieliśmy przeczucie, że to będzie chłopiec. Nie potrafimy do końca wyjaśnić dlaczego. Moi rodzice będą mieli wkrótce czworo wnucząt w przeciągu niecałych czterech lat, więc to będzie wspaniałe. Będą się ze sobą dogadywać, będą razem dorastać i to jest bardzo fajna rzecz.

Chociaż tenis jest wspólnym wątkiem w naszym życiu (jej mąż jest trenerem- przyp. red.), w tej chwili w pokoju, na łóżeczku ani żadnym innym miejscu, nie ma nic związanego z tenisem. Jeśli mój syn będzie żywił pasję do tenisa, nie będę go powstrzymywać, ale też nie będę tego polecać. Znam cały wysiłek i poświęcenie, jakie są wymagane. Jeśli będzie chciał jeździć konno lub grać w piłkę nożną, to świetnie. Będę go wspierała w jego decyzji, ale nie będę tą, która włoży mu w jego ręce pierwszą rakietę tenisową.”

Ostatnią profesjonalną konfrontację półfinalistka French Open 2016 rozegrała podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio:

„To chyba nie było zakończenie, które będę najlepiej wspominała, chociaż na pewno skończyło się to śmiechem. Tak musiało być. Pożegnanie nigdy nie jest łatwe. Jeśli by mi dobrze szło, to myślałabym, że powinnam przedłużać to o kilka miesięcy, na przykład do US Open. Może powinnam była zakończyć karierę tam, kiedy byłam już w ciąży.

Brakuje mi tego uczucia wygranej, kiedy wszystko idzie dobrze. To wszystko jest bardzo miłe. Tego nie da się doświadczyć nigdzie indziej poza sportem. Chociaż to szczęście zawsze było bardzo krótkotrwałe, bo następnego dnia miałam kolejny mecz albo leciałam na kolejny turniej. Dzisiejsza radość jest nieco bardziej płaska, ale znacznie bardziej stabilna. Na szczęście ten rollercoaster dobrych i złych czasów wreszcie się skończył.”

Holenderka nie była smutna po tym jak rozstała się z tourem:

„Cieszę się, że nie czuję już żadnej presji. Nie forsuję się na maksa każdego dnia, nie odczuwam bólu przez cały czas. Wielu ludzi uważa, że to szaleństwo, bo szło mi tak dobrze, ale to był osobisty wybór. Nie ze względu na żadne czynniki zewnętrzne, po prostu tak czułam. Nie uroniłam ani jednej łzy po zakończeniu kariery. Jedyną rzeczą, której mi brakuje, jest rywalizacja.”

29-latka najwyżej była notowana w rankingu WTA na czwartej lokacie. Łącznie odniosła dziesięć turniejowych zwycięstw.

bonio 2021-11-24 18:07:09
TRANSMISJE
04.12, 08:30 Polsat Sport News ATP World Tour Uncovered
04.12, 11:15 Polsat Sport ATP World Tour Uncovered