Janowicz: Paire zagrał kosmicznie

Janowicz: Paire zagrał kosmicznie

Reprezentant Polski zabrał głos po piątkowym meczu.


Jerzy Janowicz na trzeciej rundzie zakończył tegoroczną rywalizację podczas wielkoszlemowego Wimbledonu. Bez wątpienia jest to dobry występ dla naszego rodaka, który w piątek został zatrzymany przez świetnie grającego Francuza – Benoita Paire.

Sam reprezentant Polski na pomeczowej konferencji prasowej przyznał, iż Paire zaprezentował tenis nie z tej ziemi. – Nie ma co ukrywać. Benoit zagrał dzisiaj absolutnie kosmicznie. Miał dzień konia. Tak naprawdę z tego meczu mogę być tylko wściekły na jeden punkt z pierwszego seta. Miałem break pointa i powinienem wtedy go wykorzystać. Tylko o to jestem zły na siebie. Powoli wchodzę na dobrą drogę. Wracam po ciężkiej kontuzji, a w tym sezonie też pauzowałem przez całkiem sporo czasu. Na razie czuje się dobrze, a wszystko idzie w odpowiednim kierunku – zaczął tenisista pochodzący z Łodzi.

Janowicz przyznał także, że przed rozpoczęciem tego turnieju miał problemy ze zdrowiem. – Niestety, w sobotę przed pierwszą rundą nie byłem optymistycznie nastawiony. Bardziej myślałem, że będę mógł po prostu wyjść na kort, a nie walczyć o zwycięstwo. W czwartek na treningu spotkało mnie coś bardzo przykrego. Posypały mi się plecy, ale Torben, który pracuje ze mną od kilku lat w Londynie, wyprowadził mnie z tego. W niedzielę było już trochę lepiej, a następnego dnia w 98% dobrze. Całe szczęście, że Torben był pod telefonem, bo wydaje mi się, że bez niego w poniedziałek dalej miałbym problemy z wizytami w toalecie. Trzeba omijać takie sytuacje. Przez trzy dni miałem ogromny problem, żeby w ogóle przemieścić się z łóżka do toalety. Było naprawdę ciężko, ale już w niedzielę pojawiło się światełko w tunelu. Najważniejsze, żeby pozostać zdrowym i grać systematycznie, wówczas będę piął się w górę klasyfikacji.

Reprezentant Polski nie ma czasu na odpoczynek, gdyż już od przyszłego tygodnia będzie rywalizować w niemieckim Brunszwik. Celem Janowicza jest zdobycie 30 punktów, które dadzą mu miejsce w głównej drabince kolejnego turnieju wielkoszlemowego – Wimbledonu. – Będę musiał uciekać z Londynu jak najszybciej. W poniedziałek już mogę zacząć pierwszy mecz w Niemczech. Jak najszybsza ewakuacja i jeszcze szybsza adaptacja do kortów ziemnych jest w tym wypadku konieczna. To ostatnie zawody, które liczą się do rankingu na US Open. Potrzebuję około 30 punktów, żeby mieć zapewnione miejsce w głównej drabince – podsumował 26-latek.

Maders 2017-07-08 11:08:26
TRANSMISJE
12.03, 11:00 Polsat Sport 2 BNP Paribas Open
12.03, 11:00 Canal+ Sport 2 BNP Paribas Open
12.03, 16:00 Polsat Sport 2 BNP Paribas Open
12.03, 18:00 Canal+ Sport 2 BNP Paribas Open
12.03, 19:00 Polsat Sport 3 BNP Paribas Open
12.03, 23:00 Canal+ Sport 2 BNP Paribas Open