Alexander Zverev nie dał rady zbyt daleko zajść na kortach Wimbledonu. Niemiec rosyjskiego pochodzenia zmaga się z pewnymi problemami mentalnymi, które uniemożliwiły mu pokazanie najlepszego tenisa w stolicy Wielkiej Brytanii. Tommy Haas mimo wszystko wierzy, że jego rodak będzie w stanie dobrze wypaść w trakcie tournee po Ameryce Północnej:
„Jeśli spojrzymy na jego osiągnięcia i statystyki, to rzeczywistość jest taka, że Sascha ma za sobą doskonałą karierę. Można powiedzieć, że pozostała mu do osiągnięcia tylko jedna rzecz, wielkoszlemowy tytuł, o który walczy od tak dawna i który pragnie zdobyć ponad wszystko. To, co wydarzyło się na Wimbledonie, było czymś ważnym. Myślę, że po raz pierwszy od wielu lat przegrał w pierwszej rundzie turnieju wielkoszlemowego lub stosunkowo wcześnie. W każdym razie wiedzieliśmy, że Wimbledon nie jest turniejem, który mu najbardziej odpowiada. Choć być może w przyszłości to się zmieni.
Być może ta bolesna porażka z Rinderknechem w dłuższej perspektywie okaże się dla niego korzystna. Począwszy od czasu na refleksję, którym mógł cieszyć się w ostatnich tygodniach. Ten czas na przemyślenia jest bardzo cenny. Teraz na pewno będzie chciał rozpocząć nowy rozdział w sezonie na twardych kortach w Stanach Zjednoczonych, gdzie zawsze gra najlepiej. Być może dzięki temu będzie jeszcze bardziej zmotywowany przed nadchodzącym US Open.”
47-latek podkreślił, że trzykrotny finalista turniejów wielkoszlemowych nadal ma wysoką pozycję w światowych rankingach:
„Sascha nadal jest trzecim numerem na świecie, a także trzecim numerem w ATP Race, to fakty. W tej chwili wiemy, że są jeszcze dwaj gracze, którzy są faworytami praktycznie we wszystkich wielkich turniejach. Mowa o Janniku Sinnerze i Carlosie Alcarazie. Choć jestem głęboko przekonany, że nie można również wykluczyć Novaka Djokovica. Biorąc pod uwagę wszystko, co ma za sobą, oraz młodych graczy, którzy depczą mu po piętach, Alexander nadal jest bardzo trudnym przeciwnikiem, kiedy udaje mu się pokazywać na korcie swoje umiejętności, co robi od lat.”
Sascha trenował na Majorce pod okiem Toniego Nadala. Tommy bardzo ceni Hiszpana:
„Żywię ogromny szacunek do Toniego Nadala. Myślę, że każdy trener, który miałby pod opieką takiego gracza jak Rafa Nadal, świętowałby wiele sukcesów. Jednak zawsze wykazywał bardzo szczególne podejście zarówno na korcie, jak i poza nim. To idealne podejście ostatecznie zaowocowało wspaniałą karierą Rafy. Miałem okazję z nim porozmawiać. Bardzo dobrze wie, jak odnaleźć z graczem harmonię we wszystkich aspektach, więc decyzja należy do Saschy. Teraz wydaje się, że jest gotowy rozważyć inne sposoby i poszukać innych dróg, aby osiągnąć upragniony wielkoszlemowy tytuł.”
Młodszego z braci Zverev zobaczymy teraz w akcji podczas National Bank Open (ATP Masters 1000).