Genie: Nie poddałam się ani przez chwilę

Genie: Nie poddałam się ani przez chwilę

Kanadyjka sprawiła swojej publiczności miłą niespodziankę.


Nękana kontuzjami Eugenie Bouchard postanowiła, że po udziale w Omnium Banque Nationale zakończy tenisową karierę. 31-latka urodzona w Montrealu nie miała łatwego losowania drabinki kanadyjskiej imprezy. Na otwarcie trafiła na notowaną na 82. miejscu w światowym rankingu Emilianę Arango.

Reprezentantce gospodarzy udało się zatrzymać Kolumbijkę:

„Atmosfera na trybunach była elektryzująca. Świetnie się bawiłam. Jestem bardzo dumna z tego, jak walczyłam, jak udało mi się zachować koncentrację przez cały mecz. Nie poddałam się ani przez chwilę. To była ciężka walka fizyczna i psychiczna, ale czuję się niesamowicie po powrocie do Montrealu i ponownym występie przed publicznością. Prawdę mówiąc, nie wiedziałam, czego się spodziewać. Obudziłam się rano i powiedziałam sobie: „Słuchaj, nie masz wpływu na wynik. Po prostu miej dobre nastawienie, walcz, staraj się czuć swoje uderzenia i dobrze grać”. Bez względu na wynik chciałam zejść z kortu ciesząc się tym meczem, który okazał się wielką walką. Cieszyłam się każdą sekundą, więc nie jest to to, czego się spodziewałam. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, ale jestem bardzo szczęśliwa.

Zawsze wiedziałam, że jeśli przegram, to będzie to ostatni raz. Ale kiedy już znalazłam się na korcie, naprawdę starałam się potraktować to jak normalny mecz. Skupiłam się i powtarzałam sobie, co chcę robić w każdym punkcie. Chciałam móc grać w tenisa, cieszyć się trudnością meczu WTA, bo to jest najtrudniejsze na korcie. Trzeba cieszyć się tym bólem. Tutaj publiczność była kluczowa, aby mnie zmotywować i dodać energii. Chociaż dochodzi do momentów, w których można stracić koncentrację, jeśli zbytnio się ekscytujesz. Były momenty, kiedy musiałam zablokować cały ten hałas, udawać, że to normalny punkt i grać dalej.”

Genie ma dobre wspomnienia z tej imprezy:

„Moje myśli powróciły do Montrealu sprzed lat, kiedy grałam tu w przeszłości. Miałam same dobre wspomnienia z tego kortu, z występów przed tą publicznością. To naprawdę przywróciło mi miłe wspomnienia z przeszłości. Dawno nie grałam przed taką publicznością. Nie grałam tak ważnego meczu, więc starałam się być bardzo zdyscyplinowana. Udało mi się odzyskać prawie wszystkie rytuały, których nie używam w pickleballu. Myślałam, że będą bardziej zastałe, ale nadal je mam. Nadal są we mnie (śmiech).”

Przed finalistką Wimbledonu 2014 konfrontacja z Belindą Bencic:

„Myślałam o tym trochę po meczu. Ona jest świetną zawodniczką. To zabawne, bo dziesięć lat temu grałyśmy tutaj, w Toronto, a ona wygrała wtedy ten turniej. Wiem, że to będzie bardzo trudny mecz. Prawdopodobnie jutro potrenuję kilka konkretnych rzeczy z myślą o niej. Wiem, że lubi wcześnie odbierać piłkę i zmieniać kierunki. Miałam już z nią kilka zaciętych walk, więc nie mogę się doczekać.”

Kanadyjce jeszcze nigdy nie udało się zatrzymać Szwajcarki:

bonio 2025-07-29 12:13:43
TRANSMISJE