Leylah Fernandez w poprzednim tygodniu w doskonałym stylu triumfowała w Mubadala Citi DC Open. 22-latka urodzona w Montrealu była bardzo szczęśliwa, że udało się jej dokonać tej sztuki:
„To były bardzo długie dwa lata, pełne wzlotów i upadków. Zdobycie tego tytułu jest fantastyczne, nie tylko dla mojej pewności siebie i samooceny, ale także dla całego zespołu i rodziny. W ostatnich latach przeszliśmy przez wiele trudnych chwil. To trofeum jest dowodem na to, jak bardzo walczyliśmy. Pokazuje mi też, że jeśli oni potrafią pokonywać swoje trudności, to ja też mogę to zrobić w małym meczu tenisowym, w którym piłka leci w moim kierunku. Taki jest cel i takie jest nastawienie.
Nie miałam pojęcia, że to będzie dla mnie dobry turniej. Po prostu chciałam cieszyć się chwilą. Ciężko pracowałam, poświęcałam wiele godzin. Najważniejsze było dotrzeć do tego miejsca i zrobić to, co na treningach. Zawsze są rzeczy, które można poprawić, ale będzie to dobre przygotowanie do Montrealu i Cincinnati. To świetna trampolina przed Kanadą.”
Kanadyjka w drodze po tytułu była górą nad Mayą Joint, Jessicą Pegulą, Taylor Townsend, Eleną Rybakiną i Anną Kalinskayą:
„To bardzo satysfakcjonujące. Od pierwszej rundy do finału mierzyłam się z bardzo trudnymi przeciwniczkami. Maya Joint jest trudną rywalką i miała niesamowity rok. Gra przeciwko Jessice Peguli w Waszyngtonie nigdy nie jest łatwa. Uwielbia twarde korty i osiąga tu bardzo dobre wyniki. Nie zamierzałam jej niczego podarować za darmo. Z Taylor Townsend była to kolejna walka, zarówno fizyczna, jak i psychiczna. Grałam z nią w deblu i jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółkami, więc odłożenie tego na bok nie było łatwe. Miałam skurcze i w szatni powiedziałam jej: „Zabiłaś mnie”. Od początku nie zapowiadało się, że będzie to łatwy turniej, więc pokonanie wszystkich tych trudnych przeciwniczek i wyzwań było wspaniałe.”
Leylah po dojściu w 2021 roku do finału na obiekcie Flushing Meadows zmagała się z trudnymi momentami:
„To były głównie moje własne oczekiwania. W Nowym Jorku grałam fantastycznie, wiele piłek trafiało w kort. W pewnym momencie, po 2021 roku, nieco straciłam czujność. Szczerze mówiąc, mój trener i ojciec, Jorge, ostrzegał mnie przed tym, ale byłam wtedy zbyt naiwna, żeby mu wierzyć. Powinnam mówić sobie: „Nie, muszę dalej pracować. Muszę dalej walczyć o swoją pozycję. Od teraz nie będzie łatwo”. Po US Open trudno było mi się z tym pogodzić. I nadal jest to trudne, ponieważ dopóki nie osiągnę kolejnego dobrego wyniku, będę związana z tamtym.”
W pierwszej rundzie Omnium Banque Nationale Fernandez ponownie zmierzy się z Mayą Joint.
| 11.06, 21:00 | Canal+ Sport 2 | The HSBC Championships |
| 12.06, 06:00 | Canal+ Sport 2 | The HSBC Championships |
| 12.06, 10:00 | Eurosport 1 | French Open |
| 12.06, 11:00 | Canal+ Sport 2 | The HSBC Championships |
| 12.06, 11:00 | Polsat Sport 2 | Libema Open |
| 12.06, 15:00 | Polsat Sport 2 | Libema Open |