Magdalena Fręch świetnie wypadła w ubiegłorocznej edycji China Open (WTA 1000). 27-latka pochodząca z Łodzi dotarła wtedy w Pekinie do 1/8 finału, w której uległa dopiero Shuai Zhang. Niestety, w tym sezonie Polka nie powtórzy tej sztuki.
Na otwarcie chińskiej imprezy Magda trafiła na zdolną Ellę Seidel. 20-latka znakomicie wypadła ostatnio w Korea Open Tennis (WTA 500). Niemka przeszła w Seulu przez eliminacje, po czym awansowała aż do ćwierćfinału. Okazała się słabsza dopiero od Ekateriny Alexandrovej.
Dobrą passę podtrzymała także w China Open. Tutaj również weszła do drabinki głównej jako kwalifikantka. Ella w pierwszej rundzie potrzebowała niecałych dwóch godzin, żeby rozprawić się z Fręch w dwóch partiach 7/5, 6/4. 27-latka za udział w tym turnieju dostanie 23 760 $ i 10 punktów.
Teraz przed Polką start w Wuhan Open (WTA 1000). Te rozgrywki rozpoczynają się 6 października. Natomiast Seidel będzie starała się zatrzymać Marta Kostyuk [23].