Matteo Berrettini ze względu na kontuzję mięśni brzucha po Wimbledonie 2025 musiał ponownie zniknąć ze światowych kortów. 29-latek urodzony w Rzymie powrócił do touru podczas azjatyckich imprez. Włoch ma nadzieję, że trudny okres go wzmocni:
„Zdałem sobie sprawę, że uczucia gniewu i frustracji są ogromnym źródłem energii. Czuję, że złość z powodu wszystkiego, co mi się przydarzyło, sprawi, że skieruję ją we właściwym kierunku, aby mieć większą ochotę na uprawianie tego sportu i sprawdzanie siebie. Chcę odkrywać swoje granice, ponieważ nadal kocham ten sport. Wiem, że zachowuję automatyzm niezbędny do osiągania najwyższego poziomu wydajności.
Kiedy kilka dni temu trenowałem z Sinnerem. Wtedy zdałem sobie sprawę, że mój poziom pozostał niezmieniony. Czuję się komfortowo na korcie. Przeżycie trudnych chwil pomaga mi zrozumieć, że muszę być cierpliwy i że wszystko zacznie się układać, gdy będę miał za sobą więcej godzin rywalizacji. W tej chwili czuję się dobrze, ale wiem, że być może nie będę w stanie utrzymać maksymalnego wysiłku przez cały mecz.”
Finalista Wimbledonu 2021 cały czas czerpie radość z uprawiania tej dyscypliny sportu:
„Te miesiące przerwy od rywalizacji pozwoliły mi wiele przemyśleć na temat mojej kariery zawodowej i mojego związku z tenisem. Ponownie nawiązałem kontakt z tym sportem. Odnalazłem własną równowagę. Zrozumiałem, jak bardzo jest on dla mnie ważny i jak bardzo chcę rywalizować, dobrze się bawić na korcie i sprawdzać swoje możliwości.”
Pierwszym rywalem Matteo w Erste Bank Open 2025 będzie Alexei Popyrin.