Coco: Chcę zostać numerem jeden na świecie

Coco: Chcę zostać numerem jeden na świecie

Amerykanka cały czas ma na swojej liście kolejne cele do osiągnięcia.


Coco Gauff w nadchodzących dniach będzie broniła tytułu WTA Finals Riyadh. Dwukrotna mistrzyni rozgrywek wielkoszlemowych na konferencji prasowej w Arabii Saudyjskiej powiedziała, że czuje się bardzo szczęśliwą osobą:

„Czuję, że jestem teraz tam, gdzie powinnam być. Czuję, że to jest życie, którego pragnęłam i na które codziennie pracuję. Przez pierwsze cztery lata mojej kariery nie mogłam uwierzyć, że naprawdę jestem w tourze i spełniam swoje marzenie. Zazwyczaj jestem szczęśliwa na korcie. Ludzie w to nie wierzą, ponieważ wydaję się bardzo poważna, ale w środku jestem szczęśliwa. Cieszyłam się w tym roku, jak wygrywałam Roland Garros, ale cieszę się również, gdy gram na przykład z moim bratem.

Uważam, że sukces oznacza bez wątpienia osiągnięcie swoich celów. Tak jest przynajmniej w dosłownym znaczeniu tenisa i także w życiowym sensie. Zdecydowanie uważam, że bycie szczęśliwa jest największą nagrodą, jaką można otrzymać. Kiedy byłam mała, chciałam być najlepszą tenisistką na świecie. Taki był mój cel i nadal nim jest. W tamtym czasie to najbardziej zajmowało moje myśli. Chcę kiedyś zostać numerem jeden na świecie i wygrać wiele innych turniejów wielkoszlemowych, ale na razie nie jestem nawet bliska osiągnięcia satysfakcji. Teraz, kiedy jestem dorosła, zaczynam myśleć o innych celach poza kortem. Kiedy byłam mała, wszystko kręciło się wokół tenisa.”

Amerykanka stara się nie myśleć cały czas o tenisie:

„Chcę nadal być swoją największą fanką, być pozytywną na korcie i naprawdę wierzyć w siebie. Czasami będą momenty w kalendarzu, kiedy nie będę w to do końca wierzyła, bo zabraknie mi pewności siebie, ale mam świadomość, że przez całą moją karierę będzie to ciągła walka. Ostatnią rzeczą, jaką robię przed snem, jest modlitwa. To pozwala mi zachować równowagę i przypomina, że życie to coś więcej niż tenis czy sport. Sportowcy często są pochłonięci swoimi wynikami, co może wpływać na ich nastrój, więc staram się trzymać się od tego z daleka. Jestem wdzięczna za wszystko, co mam poza tenisem, dlatego staram się być najlepszą osobą, jaką mogę być. To jest największym odzwierciedleniem mojej wiary.”

Coco trafiła do Grupy imienia Stefanie Graf, w której znajdują się także Aryna Sabalenka, Jessica Pegula i Jasmine Paolini.

bonio 2025-10-31 09:55:46
TRANSMISJE