Coco Gauff w tym tygodniu broni tytułu WTA Finals Riyadh. Dwukrotna mistrzyni imprez wielkoszlemowych na konferencji prasowej udzielonej w Arabii Saudyjskiej opisała różnicę pomiędzy damskim i męskim tourem. 21-latka cieszy się, że rywalizacja w WTA jest wyrównana:
„To wspaniałe, że w tym roku mieliśmy cztery różne zwyciężczynie turniejów wielkoszlemowych. To dobra wiadomość dla kobiecego tenisa. Pokazuje to, jak bardzo wszystkie rywalizowałyśmy. Poszerza to grono kandydatek do zdobywania tytułów w ważnych turniejach.
To, co osiągnęłyśmy, sprawia, że ten sport jest bardziej emocjonujący. Carlos i Jannik osiągają imponujące wyniki, ale ostatnio coraz częściej mówi się o potrzebie pojawienia się trzeciego gracza, który włączyłby się do ich rywalizacji. Myślę, że to, co mamy obecnie w tenisie kobiecym, jest bardziej ekscytujące.
W cyklu ATP panuje przekonanie, że żaden z nich nie może przegrać, podczas gdy my zawsze mamy bardzo trudne mecze. Nie da się przewidzieć, kto wygra ćwierćfinały lub półfinały. W cyklu WTA istnieje większe prawdopodobieństwo, że wydarzy się coś nieoczekiwanego, dlatego wydaje mi się on bardziej interesujący.”
Drugą przeciwniczką Coco będzie w mistrzostwach kończących sezon Jasmine Paolini.