Jannik Sinner w drugim pojedynku fazy grupowej pokonał Alexandra Zvereva w dwóch odsłonach 6/4, 6/3. Czterokrotny zwycięzca imprez wielkoszlemowych był zadowolony z tego, jak prezentował się w tym boju. Włoch uważa, że rezultat nie oddawał trudów spotkania:
„Tak, to był bardzo wyrównany mecz. Miał okazje na przełamanie w pierwszym i drugim secie, ale za każdym razem dobrze serwowałem. Czuję, że zmienił kilka rzeczy na poziomie taktycznym. Byłem przygotowany na pewne sytuacje, więc jestem bardzo zadowolony z tego, jak sobie z nimi poradziłem. Tak, to był dość wyrównany mecz. Jestem zadowolony z tego, jak poradziłem sobie w ważnych momentach, serwowałem naprawdę dobrze. Na szczęście udało mi się go kilka razy przełamać. To był świetny występ z obu stron.”
Reprezentantowi gospodarzy sprzyja rywalizacja na nawierzchni twardej w hali:
„Nie grałem zbyt często na tej nawierzchni, kiedy byłem mały, ale czuję, że idealnie pasuje do mojego stylu gry. Łatwiej mi odnaleźć rytm podczas treningów. Kiedy ktoś uderza mocno, bardzo trudno jest zmienić tempo piłki. Podczas gry w hali bardzo mi to pomaga. To prawda, że staram się zmieniać tempo, ponieważ jest to ważne i niezbędne, a tutaj nie ma wiatru, nie ma słońca, zawsze ma się takie same odczucia na korcie. To, przynajmniej w moim przypadku, pomaga mi czuć się znacznie bardziej komfortowo podczas meczu.”
Lider rankingu ATP cieszy się, że udało mu się wejść ponownie do 1/2 w Nitto ATP Finals:
„Jestem również bardzo zadowolony z mojego sposobu returnowania, zwłaszcza w tej grupie, z graczami takimi jak Sascha i Ben, którzy serwują niesamowicie dobrze. Nigdy nie jest to łatwe, ale jestem bardzo zadowolony z tego, jak mi dzisiaj poszło. Kiedy wygrywasz dużo, ludzie pytają cię, czy bardziej pamiętasz zwycięstwa, czy porażki. Szczerze mówiąc, pamiętam jedno i drugie. Z porażek uczysz się więcej. Sprawiają, że jesteś bardziej ostrożny, bardziej świadomy tego, co musisz poprawić… ale oczywiście pamiętam też piękne chwile, radość z dobrej gry w tenisa. Chodzi o znalezienie idealnej równowagi. Jestem bardzo zadowolony, ale też bardzo podekscytowany powrotem do półfinału tutaj, w Turynie.”
Ostatnim przeciwnikiem Jannika będzie w fazie grupowej Ben Shelton.