Elena Rybakina jest obecnie w Rzymie, gdzie zaraz rozpocznie przygodę z Internazionali BNL d’Italia. Na konferencji prasowej dwukrotna mistrzyni imprez wielkoszlemowych została zapytana, czy dołączyłby do ewentualnego bojkotu po skargach dotyczących nagród pieniężnych na Roland Garros:
„To trudne pytanie. W przeszłości było wiele sytuacji, w których gracze mogliby się zjednoczyć i zorganizować bojkot, ale nigdy do tego nie doszło. Szczerze mówiąc, nie wiem. Jeśli większość zdecyduje się na bojkot, to oczywiście dołączyłabym do nich, nie byłoby żadnego problemu.
Myślę, że zmiany, których potrzebujemy, nie dotyczą tylko turniejów wielkoszlemowych i samych nagród pieniężnych. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że podatki są bardzo wysokie. Można zarobić więcej, ale duża część idzie na podatki. To inna kwestia. Trudno powiedzieć. Jak już wspomniałam, przez lata pojawiały się różne problemy, ale nigdy nie udało nam się zjednoczyć, aby wprowadzić rzeczywiste zmiany.”
26-latka urodzona w Moskwie dostosowuje się do warunków panujących na obiekcie Foro Italico:
„Różnica jest duża. Tutaj piłka nie leci tak daleko. Czuję, że kort jest nieco bardziej miękki, więc piłki są cięższe. Trzeba zawsze być dobrze ustawionym i uderzać całym ciałem. Warunki są inne, ale miałam czas na trening. Mam jeszcze kilka dni. Na razie idzie dobrze.”
Wiceliderka rankingu WTA obecnie stara się prezentować dobrze na każdej nawierzchni:
„Zawsze uważałam, że moją najlepszą nawierzchnią jest kort twardy, a potem trawa. Kiedy zaczynałam grać, mój trener przekonał mnie, że ta nawierzchnia też może być dla mnie dobra. Na początku, jako juniorka, prawie nie grałyśmy na trawie. Kiedy zaczęłam czuć się komfortowo na tej nawierzchni, zauważyłam, że moje wyniki tam są bardzo dobre w porównaniu z innymi.
Na mączce nie czułam się tak pewnie, bo nie grałam na niej zbyt często, nawet jako młoda zawodniczka. Wydaje mi się, że mój pierwszy turniej WTA odbył się właśnie na mączce. Potem pomyślałam, że mogę dobrze grać na wszystkich nawierzchniach. Sezon na mączce i trawie jest krótki. Przy dobrym przygotowaniu można osiągać dobre wyniki na każdej z nich, chociaż dla mnie mączka jest nieco zbyt wolna i wolę szybsze nawierzchnie. Jednak wyniki pokazują, że potrafię dobrze grać na każdej nawierzchni.”
Reprezentantka Kazachstanu walczy z alergią:
„Szkoda, że nie czuję się lepiej. W zeszłym tygodniu miałam sporo problemów z alergią. Teraz jest już lepiej. Razem z zespołem dostosowujemy treningi z dnia na dzień w zależności od tego, jak się czuję. Są lepsze dni i gorsze. Kiedy pada deszcz, to dla mnie obecnie najlepszy scenariusz. Chcieliśmy popracować więcej nad kondycją, żeby przygotować się do tego turnieju, ale myślę, że wykonaliśmy dobrą robotę. Zawsze jest miejsce na poprawę.”
Lilli Tagger bądź Maria Sakkari będzie rywalką Rybakiny w boju o wejście do trzeciej rundy.