Maja Chwalińska w poniedziałek zasłużenie rozprawiła się z Diane Parry 6/3, 6/2. 24-latka urodzona w Dąbrowie Górniczej w wywiadzie udzielonym po meczu podziękowała kibicom za wsparcie:
„To czyste szczęście. Nie zakładałam tego na pewno, gdy zaczynałam turniej. Jestem bardzo wdzięczna, że mogę tu być. Wiedziałam, że chcielibyście, żeby wygrała, ale was nie obwiniam. Dziękuję za wsparcie dla nas, atmosfera była świetna. Dziękuję każdemu, kto dziś się tu pojawił i nas wspierał.”
Polka o wejście do półfinału będzie walczyła z Anną Kalinskayą. Maja wie, że ta konfrontacja nie będzie należała do prostych:
„To jedna z najlepszych zawodniczek na świecie. Mnie nikt nie zna. Na pewno będzie to kolejne wyzwanie, po prostu muszę zagrać swój najlepszy tenis.”
Nasza reprezentantka nie zakładała, że uda się jej zajść na kortach Rolanda Garrosa tak daleko:
„Powiedzieć, że się nie spodziewałam, to jakby nie powiedzieć nic. Staram się myśleć na korcie, nie zawsze mi się to udaje. Gołym okiem widać, że nie mam siłowego tenisa, potrzebuję tego myślenia i chociaż próbuję.”
Maja i Anna zmierzą się ze sobą po raz pierwszy.
| 11.06, 21:00 | Canal+ Sport 2 | The HSBC Championships |
| 12.06, 06:00 | Canal+ Sport 2 | The HSBC Championships |
| 12.06, 10:00 | Eurosport 1 | French Open |
| 12.06, 11:00 | Canal+ Sport 2 | The HSBC Championships |
| 12.06, 11:00 | Polsat Sport 2 | Libema Open |
| 12.06, 15:00 | Polsat Sport 2 | Libema Open |