Novak Djokovic w pierwszej rundzie Wimbledonu zmierzy się z Yibingiem Wu. Dwudziestoczterokrotny zwycięzca imprez wielkoszlemowych na konferencji prasowej opowiedział o filmie dotyczącym jego kariery, który jest kręcony od dłuższego czasu:
„To projekt, który od dawna czekał na realizację. Szczerze mówiąc, zaczęliśmy go nagrywać w 2017 roku, choć trudno w to uwierzyć. Zrobiliśmy sobie przerwę, zmieniliśmy ekipę, a także reżysera. Wtedy dołączył do nas Jason, który wyreżyserował serial „The Last Dance” o Michaelu Jordanie.
To niesamowity twórca i jeden z najlepszych w swojej dziedzinie. Sam serial „The Last Dance” świadczy o jego jakości. W ostatnich latach nakręciliśmy naprawdę mnóstwo materiału. Było wiele zmian, wiele różnych wersji, a cały proces trwał znacznie dłużej, niż wszyscy się spodziewaliśmy.
Jestem bardzo subiektywny, jeśli chodzi o samego siebie. Bardzo trudno jest mi osiągnąć pełną satysfakcję z efektu końcowego. Wolę, aby to inni ocenili, czy ten film dokumentalny naprawdę oddaje to, kim jestem jako tenisista, jako osoba, a przede wszystkim moją drogę życiową.
Bardzo trudno jest zawrzeć całe życie i całą karierę w dziewięćdziesięciu minutach, ale podjęliśmy tę próbę. Jason i cały jego zespół są w tym po prostu niesamowici”. Te słowa dają wyobrażenie o tym, jakie będzie podejście w filmie „Wilk zimą”. Jestem też trochę zdenerwowany i martwię się, jaka będzie reakcja publiczności.”
Były lider rankingu ATP w przeszłości był siedmiokrotnie niepokonany w stolicy Wielkiej Brytanii.