Emma Raducanu dobrze wypadła w tournee po trawie. 23-latka urodzona w Montrealu podczas the HSBC Championships (WTA 500) dotarła aż do finału, w którym uległa dopiero Donnie Vekic.
Zwyciężczyni US Open 2021 może mówić o sporym pechu, ponieważ nie będzie mogła podtrzymać świetnej passy na kortach Wimbledonu. Emma została zmuszona wycofać się z trzeciego turnieju wielkoszlemowego w sezonie ze względu na uraz prawej nogi:
„Cześć wszystkim,
Nie mogę uwierzyć, że to mówię, ale niestety musiałam wycofać się z tegorocznego Wimbledonu. Zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, aby jutro stanąć na linii startu, ale po ostatnim badaniu dzisiejszego wieczoru, drobny ból, z którym się borykałam, przerodził się w złamanie przeciążeniowe i lekarze zalecili mi, abym nie forsowała się dalej.
Gra na Wimbledonie, przed własną publicznością, znaczy dla mnie wszystko, więc naprawdę trudno mi to zaakceptować. Chcę podziękować wam wszystkim za wsparcie i słowa otuchy. Szczególnie w takiej chwili są one bezcenne. Nie mogę się doczekać, aż znów się zobaczymy, kiedy wrócę.
Emma🥺🤍”
Na razie najlepszym rezultatem Emmy ze stolicy Wielkiej Brytanii pozostanie 1/8 finału z 2021 i 2024 roku. W poprzednim sezonie Raducanu dotarła w tych prestiżowych rozgrywkach do trzeciej rundy. Okazała się w niej słabsza od Aryny Sabalenki.