Iga Świątek [3] pierwsze spotkanie w tegorocznej edycji Wimbledonu rozegrała we wtorek na korcie centralnym. Jej przeciwniczką była notowana w TOP 80 Taylor Townsend. Trzeba podkreślić, że Amerykanka jest doskonałą deblistką.
30-latka była klasyfikowana w deblowym rankingu na pierwszym miejscu i ma swoim koncie między innymi trzy trofea wielkoszlemowe. Swoje umiejętności zaprezentowała w konfrontacji z sześciokrotną mistrzynią turniejów wielkoszlemowych. 24-latka pochodząca z Warszawy szybko odskoczyła na 6/1, ale później Taylor rozkręciła się.
Zasłużenie odrobiła straty i doprowadziła w partiach do remisu. W decydującej odsłonie byliśmy świadkami kilku ważnych momentów. Polka wypracowała prowadzenie 4/2, jednak Townsend nie zamierzała poddać się bez walki. Przełamała byłą liderkę rankingu WTA i serwowała, żeby wyrównać wynik w gemach.
Na szczęście nerwowa końcówka padła łupem obrończyni tytułu. Po dwóch godzinach Iga rozprawiła się z Amerykanką 6/1, 2/6, 6/3. Po zwycięstwie Polka nie kryła łez. Z boksu obserwowali ją jej tata Tomasz i siostra Agata. Taylor za występ w brytyjskiej imprezie w grze pojedynczej dostanie 80 000 £ i 10 punktów.
Townsend będzie jeszcze starała się zdobyć puchar Wimbledonu w deblu. Towarzyszyć jej na korcie będzie Katerina Siniakova. Natomiast na drodze Igi stanie Karolina Pliskova. Dziewczyny zagrają przeciwko sobie po raz czwarty. Czeszce jeszcze nigdy nie udało się zatrzymać Świątek.