Alexandra Eala jest obecnie 28. rakietą świata. Filipinka ma już na swoim koncie kilka znakomitych rezultatów. Ostatnio świetnie wypadła na kortach Wimbledonu. Dotarła tam do 1/8 finału, w której musiała uznać wyższość Jasmine Paolini. 21-latka zdaje sobie sprawę z tego, że ma jeszcze wiele do poprawy.
Chodzi między innymi o jej serwis. Alexandra nie może na nim mocno polegać, ponieważ nie ma wysokiego procentu trafionych podań. Teraz postanowiła zabrać w tej sprawie głos:
„Wiem, że bardzo się staram przy serwisie. Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo się przy tym staram. Dlatego kiedy wychodzę na kort i mam zły dzień przy serwisie, to nie ma sprawy, bo wiem, że dałam z siebie wszystko. Wiem, że się staram i nie pozwolę, żeby to miało na mnie wpływ.
Wierzę w swoją siłę psychiczną. Wiem, że podczas tego pojedynku zrobiłam wszystko, co mogłam. Ludzie nie wiedzą, co działo się przed meczem. Nigdy nie znają całej historii.”
Eala jest zgłoszona do Mubadala DC Open (WTA 500). Ten turniej startuje 27 lipca.