Simona Halep udzieliła wywiadu dla stacji Eurosport. Dwukrotna zwyciężczyni imprez wielkoszlemowych opisała w nim cały proces z 2022 roku, kiedy wykryto u niej w organizmie obecności zakazanej substancji roxadustat.
Była liderka światowej klasyfikacji od samego początku wierzyła swoją niewinność, dlatego postanowiła odwołać się od pierwotnej kary czterech lat nałożonej przez organy antydopingowe. W końcu udało jej się doprowadzić do tego, że Międzynarodowy Sąd Arbitrażowy ds. Sportu (TAS) skrócił ją do dziewięciu miesięcy. Uznano wtedy, że pozytywny wynik był spowodowany spożyciem skażonego suplementu.
Halep przyznała, że największym wyzwaniem nie była sama dyskwalifikacja, ale życie w niepewności przez wiele miesięcy:
„Byłam w 100% pewna, że nie zrobiłam nic złego. Najtrudniejsza była chyba ta niepewność. Nigdy nie czułam potrzeby przekonywania wszystkich. Nie chodziło już tylko o moje słowo, to zostało oficjalnie potwierdzone na piśmie. To bardzo wiele dla mnie znaczyło.
Dzisiaj sukces ma dla mnie o wiele głębsze znaczenie. Dzisiaj wyraźniej dostrzegam cenę, jaką trzeba było za niego zapłacić.”
34-latka podczas rozmowy podzieliła się również przemyśleniami na temat znaczenia sukcesu po zakończeniu kariery. Wyznała, że gdy była pierwszą rakietą świata, ledwo miała czas, aby to docenić, ponieważ zawsze myślała o kolejnym turnieju. Teraz, mając większy dystans, zdaje sobie sprawę z z tego, ile siły potrzebowała, żeby utrzymywać się przez lata w gronie najlepszych na świecie:
„Było to bardzo wyczerpujące psychicznie i fizycznie, a podczas mojej kariery byłam chyba tak skupiona, że nie zawsze pozwalałam sobie odczuwać, jak naprawdę ciężkie to wszystko było. Niczego nie żałuję, zrobiłabym to wszystko jeszcze raz, ponieważ tenis dał mi niesamowite chwile i emocje, które pozostaną ze mną na zawsze.
Sportowcy nie są robotami. Nauczyłam się, że każdemu może się przydarzyć wszystko.”
Rumunka ma swoim koncie 24 tytuły. Na światowych kortach zarobiła ponad 40 milionów dolarów.